KŁÓTNIE WEWNĘTRZNE ZAGROŻENIEM DLA CERKWI PRAWOSŁAWNEJ

 

wyłożone przez św. Grzegorza z Nazjanzu zwanego Teologiem (Mowa 42. Pożegnalna do ojców Soboru)[1]:

Ale dość mam tych wymyślań na temat mojej pobłażliwości. Dość mam tych ataków słowem i podstępem od strony nieprzyjaciół, jak i od naszych. Jedni uderzają od przodu i nie osiągają swojego celu, gdyż łatwo zabezpieczyć się od strony jawnego nieprzyjaciela; inni od tyłu atakują i są bardziej uciążliwi, gdyż ciosy nieprzewidziane skuteczniej ranią.

Ale nawet gdybym należał do najbardziej wyćwiczonych sterników, jeśli znajdujemy się na pełnym morzu, a dokoła statku huczą wzburzone fale, wśród załogi zaś wre kłótnia – każdy walczy o coś innego, a krzykiem wszyscy wtórują sobie wzajemnie i burzy – jak długo mógłbym wytrzymać u stera, skoro muszę toczyć u steru, skoro musze toczyć walkę z morzem i z załoga, a jednocześnie tarować okręt od tej podwójnej burzy? Już trudny byłby ratunek przy składnej współpracy wszystkich; ale jakżeż uratować statek, kiedy wszyscy między sobą się kłócą?

Co tu dużo mówić? – Nie potrafię dalej prowadzić tej świętej wojny – a można to nazwać wojną „świętą” [tzn. toczącą się miedzy ludźmi Bogu poświeconych], jak się mówi o wojnach barbarzyńskich. Jak tutaj nawiązać z wszystkimi i wszystkich do jedności sprowadzić, kiedy biskupie stolice są skłócone od wewnątrz, kiedy pasterze wzajemnie się zwalczają, kiedy lud podzielono na stronnictwa i skłócono między sobą? Sytuacja przypomina trzęsienie ziemi, kiedy rozpadliny wywołują pękniecie całej powierzchni sąsiadującej; albo epidemie, kiedy ofiarą padają lekarze i domownicy [chorych], gdyż chorobą łatwo przechodzi do zakażonych na otoczenie.

Ale żeby tylko lud! – Cały świat się podzielił według sympatii, jakie żywi do skłóconych, do tego stopnia, że powstały dwa wrogie obozy – Wschód i Zachód – i grozi niebezpieczeństwo, iż granice polityczne staną się lina podziału przekonań. Jak długo jeszcze będzie się mówić: „mój” i „twój”, „stary” i „nowy”, „inteligentniejszy” i „bardziej uduchowiony”, „dobrze urodzony” i „cham”, „popularny” i „niepopularny”? – Wstydziłbym się takiego honoru, jak przyjmowania cudzej nazwy, kiedy imię Chrystusa mnie zbawiło.

Nie cierpię waszych konnych wyścigów na waszych teatralnych przedstawień, ani tej furii, z jaka idziecie w zawody, by wykazać bojowość i zaspokoić pragnienia tłumu. Przedstawiamy jedne konie, inne wysuwamy naprzód, namiętnie sprzeczamy się, nieomal że nie wierzgamy nogami jak one, podnosząc kurzawę aż do nieba – istne wariactwo!

Przedstawiamy różne osoby dla załatwienia własnych rozrachunków, nieuczciwie rozstrzygamy kwestie ambicjonalne, decydujemy o spawach, o których nie mamy pojęcie. Dzisiaj ogłaszamy wspólnotę rządów i wiary, jeśli do tego nakłania naw władza cesarska, jutro ogłaszamy tych samych ludzi intrygantami i heretykami, jeśli wiatr zawieje w innym kierunku. Kierujemy się antypatią lub przyjaźnią, by nadawać tytuły, a co najgorsze – nie wstyd nam głosić sprzecznych nauk do tych samych słuchaczy. Kroczymy coraz to innymi ścieżkami, zmieniając przekonania zależnie od toczonych dyskusji w danej chwili, podobni do wód Europu, lub do fal morskiego przypływu. Czy nie byłoby śmiesznie, gdybyśmy na widok bawiących się i dokazujących chłopców na rynku miasta zostawili swoje zajęcia i zbytkowali z nimi? Przecież chłopięce zabawy już nie są na miejscu u mężów dojrzałych. Tak samo [śmiesznie byłoby], gdybym wtedy, kiedy inni wybijają się lub dają się poniżać, a sam poznawszy już coś lepszego od ciżby tłumu, zgodziłbym się zostać wśród nich, zamiast wybrać wolność w zacisznym ukryciu. Tak uczyniłem.

 


[1] J. M. Szymusiak, Grzegorz Teolog, U źródeł chrześcijańskiej myśli IV wieku, Poznań 1965, s. 389-390.

Reklamy
Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: