Znaczenie Watopedzkiej Ikony

Cud ikony Watopedzkiej

Sława i bogactwo Watopedzkiego monasteru,
który wyrósł na drugie miejsce po Ławrze św. Atanazego, ściągały nie tylko
pobożnych pielgrzymów. Dnia 21 stycznia 807r. żądni mordu i łupów piraci
zaplanowali napad na monaster. Pod osłoną nocy wylądowali na brzegu i ukryli
się w przybrzeżnych skałach, aby o świcie, gdy mnisi otworzą bramy monasteru
dla pielgrzymów, wtargnąć do środka, wymordować mnichów, a monaster ograbić.
W tę noc mnisi, nie przeczuwając niebezpieczeństwa, modlili się jak zawsze
w swojej cerkwi. Po skończonych modłach ostatni wychodził przełożony wspólnoty
składając klucze od bramy u stóp świętej Atoskiej Ihumenii. Usłyszał wtedy
słowa ostrzeżenia płynące od ikony Bogurodzicy: „Nie otwierajcie
o świcie bram monasteru!
”. Na te słowa Jezus, trzymany na lewej
ręce Matki, która prawą swą dłonią wskazywała na Niego zaprotestował, mówiąc: „Nie
ostrzegaj ich, Matko! Godzi się im ponieść tę karę za złe wypełnianie swych
obowiązków.
”. Mówiąc te słowa, Jezus swą prawą rączkę, którą
dotychczas błogosławił, jak w ikonie Smoleńskiej czy Bełsko-Częstochowskiej,
podniósł w górę, zasłaniając usta Bogurodzicy. Wtedy zaś Bogurodzica, kierując
się bezgraniczną miłością do swoich mnichów, mimo ich przewinień, odchyliła
głowę w prawą stronę i chwyciła, przytrzymując rączkę Jezusa, by drugi raz
powtórzyć słowa ostrzeżenia Ihumenowi: „Nie otwierajcie o świcie
bram monasteru, lecz wyjdźcie na mury i przepędźcie rozbójników!


Przełożony, pełen bojaźni Bożej i wdzięczności
dla Bogurodzicy, zgromadził wszystkich braci w cerkwi przed ikoną i wszyscy
ze strachem i łzami w oczach ujrzeli, że Bogurodzica dalej trzyma rączkę
Dziecka, która chciała zasłonić Jej usta. Dalej trzyma Bogurodzica odchyloną
głowę, by ostrzec o niebezpieczeństwie. Uratowano monaster, a cudowną ikonę
nazwano „Pocieszeniem i Dobrą radą”i przeniesiono ją do osobnej
kaplicy, w której przebywa do dziś.

Znaczenie Watopedzkiej Ikony

W Kanie Galilejskiej na weselu Bogurodzica
sprzeciwiła się niejako Swojemu Synowi, przymuszając Go w ten sposób do uczynienia
pierwszego cudu i zaradzeniu potrzebom nowożeńców. Tu zaistniała podobna
sytuacja, lecz zamiast wina i radości, miała być kara Boża wypełniona na
mnichach za grzech niedbalstwa przez piratów. to oni mieli się stać mieczem
Bożej sprawiedliwości na grzeszników. Tymczasem wyciągnięta ręka Syna zostaje
zatrzymana prawicą Jego Matki pełnej miłosierdzia i współczującej grzesznej
ludzkości, która nas nieustannie ostrzega: „róbcie wszystko, cokolwiek
Syn Mój wam powie”(J 2, 5). W przeciwnym razie zamiast wina wesela
będzie kara Boża, zamiast spokoju będzie gwałt i niepokój, zamiast radości
będzie płacz.

Bogurodzica od stycznia 807r. w Swojej
ikonie nieustannie trzyma tę rękę Dzieciątka, a jednocześnie Prawodawcy,
Nauczyciela i Sędziego, Który przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych.
Nie bez powodu przedstawia się w ikonie Deisis – Błaganie, stojącą po prawicy
Chrystusa siedzącego na tronie Jego Matkę z wyciągniętymi w geście błagania
dłońmi, błagającą za grzeszną ludzkością o miłosierdzie. W ikonie Watopedzkiej
ta tajemnica błagania objawiła się nie przez malarską wizję ikonografa, lecz
w cudowny sposób jakby przez błysk aparatu fotograficznego utrwalił się miłosny
stosunek Matki, Która zrodziła prawdziwego Boga, lecz jako Matka ma do Niego
macierzyńską śmiałość. Może się nam ona wydawać nawet zuchwała, bo jak stworzenie
może przeciwstawić się woli Stwórcy? W miłosnym związku wcielonego Boga –Słowa
ze Swoją Matką zachodzi ta tajemnicza relacja, która czyni Syna uległego
Swej Matce i wrażliwego na Jej łzy i błagania. Tym bardziej porusza się serce
Syna, z którego wypływają na świat zdroje miłosierdzia, gdy Matka błaga za
grzesznikami o ich zbawienie. Na krzyżu w osobie św. Jana otrzymaliśmy Ją
od Chrystusa za Matkę i tak staliśmy się braćmi Jezusa, Jej Syna. Czy może
matka obojętnie patrzeć na swoje dzieci, gdy grozi im niebezpieczeństwo?
W Watopedzkiej Ikonie mamy zawarte dwie podstawowe prawdy wiary chrześcijańskiej:


  1. Ostrzeżenie św. Apostoła Piotra „Bądźcie
    trzeźwi i czuwajcie, bo przeciwnik wasz, diabeł, krąży niby lew ryczący
    wokół was, wypatrując, kogo by pożreć.”(1P 5, 8) obowiązuje wszystkich
    chrześcijan do dziś, bo w przeciwnym razie sami narażamy się na pożarcie
    przez siły zła i grozi nam zagłada z rąk „duchowych piratów”.
    Podobne ostrzeżenie wypowiedziała Bogurodzica do św. Piotra z Atosu: „Jeżeli
    mnisi na tym miejscu będą zachowywać naukę Syna Mojego, to ja sama zatroszczę
    się o ich potrzeby i ich zbawienie.”Nie zbawia więc, zgodnie z
    Pismem świętym i słowami Bogurodzicy samo miejsce, choćby i św. Góra
    Atos, lecz posłuszeństwo Prawu Bożemu, pełnienie woli Bożej i czujność
    przed krążącym diabłem –nieprzyjacielem rodzaju ludzkiego. Dowodem
    na to jest cud Watopedzkiej ikony, w którym mnisi watopedzcy zostali
    uratowani od kary Bożej i nie pożarł ich krążący diabeł jako lew nie
    z powodu świętości miejsca, z powodu potężnych murów i położenia na górze
    Atos. Zostali uratowani dzięki miłosiernemu wstawiennictwu Przeczystej
    Bogurodzicy. Jeżeli człowiek świadomie i dobrowolnie łamie Prawo Boże,
    musi się spodziewać sprawiedliwości Bożej i zapłaty danej grzesznikom.
    Dla cyników i wyznawców jepitymjii warto przypomnieć słowa Chrystusa
    skierowane do słuchaczy: „Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli
    się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.”(Łk 13, 3).

  2. Kara Boża może zostać wstrzymana,
    gdy grzesznik się nawraca i żałuje za swoje złe czyny. Łaską Bożą jest
    czas dany grzesznikowi do naprawienia zła popełnionego w życiu. Konieczne
    jest w drodze za Chrystusem wziąć krzyż swój na każdy dzień i Go naśladować.
    W ikonie Watopedzkiej zmiana życia u mnichów nastąpiła po interwencji
    Bogurodzicy, Która okazała się najczulszą Matką ostrzegającą przed niebezpieczeństwem
    i wskazującej kierunek postępowania: „róbcie wszystko, cokolwiek
    Syn Mój wam powie”. Ta macierzyńska troska o nasze zbawienie nie
    była i nie jest jednorazowa. Watopedzkie ostrzeżenie Bogurodzicy skierowane
    jest do wszystkich nas tak, jak i Ewangelia Jej Syna. Ma ono charakter
    uniwersalny dla wszystkich ludzi i pokoleń. To dlatego Bogurodzica przedłuża
    cud ostrzegania i wstrzymywania karzącej ręki Syna –Sędziego, dokonane
    1200 lat temu w Watopedzkiej ikonie, aby nikt z nas nie wątpił w Jej
    orędownictwo u Syna. Ostrzeganie, udzielanie dobrej rady, wspieranie
    wątpiących i słabych w wierze, wezwanie do pokuty i nawrócenia, uzdrowienie
    chorych serc i dusz, a przez to i naszych ciał to właściwości Watopedzkiej
    ikony danej nam przez Boga i objawionej w cudowny sposób.

Oto są racje, dla których należy poświęcić
trochę czasu i zauważyć ten wielki cud Bożego miłosierdzia w naszej Cerkwi
objawionego przez Ihumenię z Atosu w Swojej Watopedzkiej Ikonie. Warto poświęcić
czas, aby uczcić ten cud z 21 stycznia 807r., który trwa do dziś i aby świat
chrześcijański nie zapomniał o potrzebie czujności, o karze Bożej dla grzeszników
i o Bożym miłosierdziu dla czyniących pokutę.

źródło: http://monasterujkowice.pl/index.php?id=15

Reklamy
Categories: CERKIEW, COŚ POŻYTECZNEGO, NASZE ROZWAŻANIA, WSZYSTKO O IKONACH | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: